Interpelacja w sprawie napływu do Polski cementu o niskich parametrach technologicznych z Ukrainy i Białorusi

   Jak sygnalizują kierownictwa cementowni z Małogoszczy i Nowin (woj. świętokrzyskie), od kilkunastu miesięcy na polski rynek trafia coraz więcej cementu zza wschodniej granicy, który nie spełnia polskich norm technologicznych i może być przyczyną różnych katastrof budowanych. Sprowadzany cement nie posiada certyfikatu, tzn. nie jest oznakowany literą ˝B˝. Jeszcze kilka lat temu takiego cementu, o tak niskich parametrach nie było na polskim rynku budowlanym. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że polskie firmy produkują beton z mieszanki polskiego cementu i tańszym, sprowadzanym z Ukrainy i Białorusi. Zagraża to budowanym obiektom, może dojść do katastrof budowlanych. Polski przemysł cementowy w opinii wielu fachowców straci dobrą opinię i pozycję na rynkach światowych.    Krytyczne uwagi napływają też od inspektorów nadzoru budowlanego. Nie są oni w stanie sprawdzić, czy inwestor stosuje cement mający polski certyfikat, czy też stosowany jest surowiec cementopodobny. Według opinii celników, import cementu z Ukrainy i Białorusi może być zablokowany już na granicy, ale jak twierdzą oni, takich uprawnień na dziś nie posiadają. Stąd moje pytania:    1. Czy ministerstwu znany jest proceder napływu niskojakościowego cementu z Ukrainy i Białorusi? Jeśli tak, to jaka jest skala tego zjawiska?    2. Jakie działania zamierza podjąć resort, by ten proceder zahamować?    3. Kto będzie odpowiadał za ewentualne katastrofy budowlane, wynikłe z zastosowania materiałów cementopodobnych, nieposiadających certyfikatu?    Z poważaniem    Poseł Andrzej Słomski    Kielce, dnia 21 lutego 2000 r.





lån, kredit, penge lån i udlandet targi mieszkaniowe poznań tapety hannah montana torebki suknie ślubne nowa kolekcja jak budować